Marek Żylicz – Branża IT, czy to właściwy kierunek?
Ostatnio miałam przyjemność rozmawiać z Markiem Żyliczem. Marek pracuje w Nordei w Trójmieście i jest doświadczonym testerem automatycznym oraz programistą. Aktualnie współtworzy jeden z największych systemów bankowych. Ma 12 lat doświadczenia w branży IT.
Bardzo często w mediach i rozmowach możemy usłyszeć pojęcie branża IT. Jest ona bardzo obszerna, dlatego moje pierwsze pytanie dotyczyć będzie Twoich aktualnych obowiązków. Czym aktualnie zajmujesz się zawodowo?
MŻ: Zajmuję się testowaniem, programowaniem, oraz wszelkimi działaniami związanymi z powstawaniem oprogramowania. Moja codzienna praca opiera się nie tylko na programowaniu, ale także na dyskusjach na temat rozwiązań, a także współpracy z ludźmi. Prawdziwego kodowania/testowania jest nie więcej niż średnio 40% czasu. W moim aktualnym projekcie pracujemy w metodyce Agile, dlatego współpraca i interakcja z innymi osobami jest bardzo ważna. Często też mentoruję nowych pracowników i pomagam im zdobywać nowe umiejętności.
Dla wielu osób Matrix był przełomowym filmem. Po jego obejrzeniu większość osób zdecydowała się rozpocząć przygodę z IT. A jak było w Twoim przypadku? Jak to się stało, że zająłeś się pracą w IT? Skąd wzięła się Twoja pasja?
MŻ: Moje zainteresowanie IT rozpoczęło się w pierwszej klasie liceum. Obserwowałem, jak mój Kuzyn tworzy program i pomyślałem, że też mogę spróbować. Spróbowałem i tak się zaczęło. Jako nastolatek zacząłem bardzo dużo czasu spędzać przed komputerem, dlatego wybrałem się na studia związane z IT.
Wiele osób ma problem ze zdobyciem doświadczenia i znalezieniem pierwszej pracy. W jaki sposób znalazłeś swoją pierwszą pracę? Ile czasu trwały poszukiwania?
MŻ: Swoją pierwszą pracę stworzyłem sobie sam. Założyłem firmę na pierwszym roku studiów. Po kilku latach działalności podjąłem prace jako pracownik administracyjny na Politechnice Gdańskiej.
Życie studenckie, niekończące się imprezy, a potem brutalne zderzenie z rynkiem pracy. W jaki sposób uniknąć losu wielu absolwentów?
MŻ: Najlepszym sposobem jest podjąć pracę podczas studiów. Sam tak zrobiłem, podjąłem pracę już na pierwszym roku studiów. Im szybciej zaczniesz zdobywać doświadczenie, tym bardziej atrakcyjny dla pracodawcy będziesz po zakończeniu, a nawet w trakcie studiów.
Jedną z dobrych rad, jakie mogę udzielić jest wybranie odpowiedniej uczelni. Osobiście wybrałem uczelnię prywatną, gdyż uczelnie publiczne mają zbyt teoretyczny i przestarzały program studiów oraz zbyt dużo zajęć. Dzięki podjęciu studiów na uczelni prywatnej miałem możliwość pracy i nauki jednocześnie, co zapewniło mi potem łatwiejsze wejście do świata korporacji. Kolejną dobrą radą jest: zmotywowana postawa jest więcej warta niż umiejętności. Jeśli jesteśmy zmotywowani to cały czas się rozwijamy, a nasze umiejętności ciągle rosną.
Zarządzanie ludźmi powinno wyglądać, jak zarządzanie zespołem piłkarskim, trener [agile coach] ustawia właściwą osobę na właściwym miejscu, na którym ta osoba będzie znała swoją rolę, będzie samodzielnie chciała grać i będzie grała najlepiej jak umie, a jej motywacja będzie płynęła z chęci doskonalenia i zwycięstwa.
Czy miałeś momenty zwątpienia związane z pracą?
MŻ: Wiele razy! Najczęściej zwątpienie było związane obniżonym poczuciem własnej wartości, a także świadomością własnych błędów i niewiedzy. Pomogło mi zrozumienie że to, że widzisz swoje błędy, świadczy tylko o Twoim talencie i potencjale, gdyż widzisz pole do poprawy i w końcu osiągniesz mistrzostwo w tym co robisz.
Zawsze łatwo się adaptowałem i radziłem sobie na bardzo różnych stanowiskach, ale jednocześnie nie umiałem się zdecydować na jeden kierunek rozwoju. To jest mój największy atut i wada jednocześnie. Niestety w polskich realiach wielorakość zainteresowań i doświadczeń jest czasem wadą, gdyż firmy poszukują specjalistów, którzy od pierwszego dnia zaczną przynosić korzyści. Na razie jeszcze łatwiej jest znaleźć nowego specjalistę na miejsce starego niż zainwestować w osobę o dużej ilości talentów, którą można ukształtować i rozwinąć na potrzeby firmy. Branża staje się coraz bardziej zepsuta, więc w cenie będą umiejętności specjalistyczne połączone z szerokimi horyzontami, dlatego sądzę, że przyszłość należy do dwóch typów ludzi: wyspecjalizowany generalista lub generalizujący się specjalista.
W ogólnej opinii panuje taki stereotyp, że programista przerabia kawę na kod. Stąd moje kolejne pytanie, czy pijesz dużo kawy?
MŻ: Za dużo, staram się ograniczać, bo kawa mi szkodzi.
Masz bardzo duże doświadczenie, brałeś udział w wielu projektach. Jaki był Twój najciekawszy projekt?
MŻ: Szczerze mówiąc każdy projekt, którego się podjąłem był ciekawy. To jest najważniejsze kryterium względem, którego dobieram projekty, nad którymi pracuję.
Jaki był Twój najcięższy projekt?
MŻ: Były dwa, ale ze względu na tajemnicę zawodową nie będę przytaczał ich nazw. Najtrudniejszym czynnikiem w tych projektach byli ludzie i bardzo ciężka atmosfera. Obecnie rozumiem, że nie warto tracić czasu na współpracę z ludźmi, z którymi nie jest nam po drodze.
Najczęściej możemy usłyszeć, że praca w IT ma same zalety: wysoką pensję, ciekawe zadania, pracę zdalną… A jak to wygląda naprawdę? Czy są jakieś wady Twojego zawodu?
MŻ: Jest dosyć dużo wad. Ogólnie rynek IT jest dosyć zepsutym rynkiem, w niektórych przypadkach stawki są zawyżone w stosunku do uzyskanych efektów. Kolejnym problemem jest zbyt duże mniemanie o sobie, które możemy zauważyć u wielu programistów. Trochę zbyt bardzo uogólniając i szufladkując można stwierdzić, że branża informatyków jest zdominowana przez aroganckich introwertyków traktujących współprace z ludźmi jak problem, którego trzeba unikać.
Aktualna sytuacja na rynku IT przypomina trochę sztucznie nadmuchaną bańkę, w której chęć zysku jest częstszą postawą niż chęć stworzenia czegoś wysokiej jakości..Jeśli ta bańka pęknie, a kiedyś pęknie, sporo ludzi straci pracę lub obniżą się ich stawki a konkurencja na rynku pracy wzrośnie. Moim zdaniem nie warto wchodzić w branże jeśli nie czujecie pasji i nie macie predyspozycji związanych z tym zawodem. Nie każdy może zostać dobrym testerem i programistą, do tego potrzebna jest właśnie pasja, talent, zaangażowanie, a także poświęcenie. Są inne zawody, w których można znacznie łatwiej zarobić duże pieniądze.
Aktualnie rynek IT jest rynkiem bardzo ekstrawertycznym ze względu na pracę w metodyce Agile, ale dla introwertyków jest to Piekło. Fajnie, jakby Menagerowie pamiętali o tym że tworzenie oprogramowania jest bardzo skomplikowanym zajęciem wymagającym dużego skupienia i kreatywności, a tej ostatniej nie ma gdy ktoś jest pod presją, krytyką czy jest po prostu przemęczony.
Rozmawialiśmy już o wadach zawodu, a czy są jakieś zalety?
MŻ: Oczywiście i jest ich sporo. Pierwszą i jedną z największych zalet są bardzo dobre warunki finansowe. Drugą jest bardzo ciekawa intelektualnie praca. Ta praca nie jest ani prostsza ani trudniejsza niż inne zawody inżynierskie, ale za to bardzo dobrze płatna.
Decydujemy się rozpocząć karierę w IT. W naszej głowie zaczynają się pojawiać pytania: jak zacząć się uczyć? Skąd możemy pozyskać wiedzę? Jak możemy nabrać doświadczenia i rozwinąć się?
MŻ: Najlepiej jeśli zaczniemy uczyć się już w liceum. Ważne abyśmy w tym czasie poświęcili czas ucząc się zarówno przedmiotów ścisłych, jak i humanistycznych, gdyż przygotujemy w ten sposób umysł do programowania, które do łatwych nie należy. Programowanie jest aktywnością kreatywną, twórczą, przypominającą rozmowę w języku obcym, dlatego należy się go uczyć jak każdego języka obcego, przez używanie go jak najczęściej. Pisanie dobrego kodu przypomina pisanie dobrego wypracowania. Kod powinien być zrozumiały, na temat, a składa się go z różnego rodzaju wzorców i schematów.
Możemy powiedzieć, że kod to wypracowanie napisane w języku matematyczno-logicznym.
W naszej rozmowie wspominałeś, że zajmujesz się mentorowaniem juniorów. Jakich udzieliłbyś im dobrych rad?
MŻ: Przekazywanie wiedzy to rola każdego seniora, a każdy profesjonalny junior powinien szukać okazji do zdobycia tej wiedzy. Przede wszystkim wybierzcie to co kochacie i pokochajcie to co robicie. Później wybierzcie temat projektu i próbujcie go wykonać, do skutku! Bardzo fajnie jest, kiedy mamy kogoś do pomocy, kogoś w rodzaju mentora. To bardzo ułatwia naukę. Ale pamiętajcie, trzeba mieć przyjemność z tworzenia!
Poruszyliśmy już temat jak zacząć. A co jeśli już pracujemy w zawodzie od pewnego czasu i chcielibyśmy nadal rozwijać się i awansować. Czy masz jakieś rady dla takich osób?
MŻ: Rób to co kochasz, nie dla kasy. Ucz się matematyki, algorytmiki i logiki, bardzo Ci to pomoże w programowaniu. Nie zapomnij też o umiejętnościach miękkich, oraz językach obcych, ponieważ umiejętności techniczne już niedługo mogą okazać się niewystarczające.
Skup się na jednej rzeczy naraz, multitasking w IT jest raczej niewskazany. Jeśli masz ważne zadanie, wyłącz się ze wszystkich innych zbędnych czynności, np. nie zaglądaj na skrzynkę mailową. Jeśli już musisz się pokłócić, to kłóć się merytorycznie.
Twórz dobry produkt gdyż jedyną rzeczą która będzie Cię „broniła”, będzie jakość twojej pracy, a nie gadanie ani PR.
Na pewno wielu studentów chciało by Cię zapytać, czy masz jakieś rady dla nich?
MŻ: Im szybciej podejmiecie pracę tym lepiej dla Was. Znajdźcie pracodawcę, który doceni Waszą pasję. Jeśli będziecie potrafili ją pokazać to nawet na pierwszym roku znajdziecie już pracę. Przy wyborze studiów, unikajcie szkół, które kładą nacisk na teorię a nie na praktykę.
Ja: Wielu początkujących zadaje sobie pytanie, czy trzeba skończyć studia z zakresu IT, aby rozpocząć i kontynuować karierę w IT z sukcesem?
MŻ: Warto skończyć studia, ale nie jest to wymagane. Dyplom może nam się przydać w przypadku kiedy idziemy po podwyżkę albo oczekujemy na awans, a także jako coś wyróżniającego nas w stosunku do równie dobrego kandydata. To tylko dodatek, ale jeśli rynek tąpnie, będzie to bardzo duży atut.
Ja: Chciałabym zadać Ci teraz pytanie, które pewnie słyszałeś na prawie każdej rozmowie kwalifikacyjnej. Jak widzisz siebie i swoją karierę za 5 lat? Czy nadal będziesz robił to samo?
MŻ: Myślę, że raczej na pewno będę związany z IT. Mam nadzieję, że moje zadania i obowiązki wyewoluują bardziej w stronę architekta, designera czy technical leadera. Nie sądzę, abym poszedł w stronę standardowego zarządzania, gdyż nie lubię bawić się w polityka. Pewien jestem, że będę pracował tylko z tymi ludźmi, z którymi chce pracować.
Ja: Jak myślisz, jak będzie wyglądał rynek i środowisko IT za 5 lat?
MŻ: Myślę, że stanowiska będą wymagały coraz szerszej wiedzy. I że coraz mniejszy nacisk będzie kładziony na automatyzację, a coraz większy na umiejętności miękkie. Rola programistów i testerów zmaleje, a rola ludzi umiejących pracować z biznesem wzrośnie.
Dziękuję bardzo za rozmowę!
Ogólne zasady testowania
Może Ci się spodobać
Ciekawe wydarzenie – Konferencja Inżynierii Oprogramowania beIT!
Maj 21, 2021
Dzień 17 – książki i partnerstwa oraz nowe inicjatywy dla dzieci!
Grudzień 23, 2024